Niech podniesie rękę ten, kto nie doświadczył w swoim życiu bezsenności. Nie wydaje mi się, aby w tym momencie uniósł się w górę las rąk. Ileż to razy po ciężkim dniu marzyliśmy tylko o tym, by wskoczyć pod kołderkę i zasnąć jak kamień. Niechby wszystko wokół waliło się i paliło, a my w objęciach Morfeusza o Bożym świecie zapominamy.
«Moja najukochańsza Sianiu!!! Dzisiaj napisałem list do Rodziny (do Was) i nie mogłem się powstrzymać od powiedzenia chociaż kilku słów do Ciebie, Sianiu. Jestem Ci bardzo wdzięczny za to, że o mnie nie zapominasz» – napisał do żony w październiku 1943 r. ostarbeiter Jakiw Koroluk ze wsi Serniczki na Wołyniu. Ponad 80 lat później ten i prawie tysiąc innych listów zostały przeczytane i opracowane przez krajoznawcę i genealoga Artura Aloszyna.
Pisał w autobiografii zatytułowanej «Mamuta tu mam. Utwory zebrane spod łóżka», że miał w swoim życiu dwie wielkie wojny: drugą wojnę światową i wojnę o zwycięstwo socjalizmu. Drugą światową wygrał, a walkę o zwycięstwo socjalizmu przegrał. Takie było jego życie zawodowe: dostrzeganie absurdów egzystencji, ustroju politycznego, władzy, naszych stereotypów i zachowań.
Muzeum Krajoznawcze w Bereźnem w obwodzie rówieńskim to miejsce, gdzie historia Małyńskich zyskała nowe życie. Stała ekspozycja «(Nie)Znani Małyńscy» poświęcona temu szlacheckiemu rodowi, którego losy splatały się z dziejami regionu, oferuje odwiedzającym wyjątkowe spojrzenie na przeszłość.
Mieszkaniec miasta Równe, Władysław Dobusz, został zatrzymany podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po krótkim śledztwie skazano go na 5 lat łagrów.
Nasza rozmówczyni, mieszkanka Łucka Walentyna Olich pochodzi z Podola. Historia jej rodziny odzwierciedla losy mieszkańców tego regionu, którzy jeszcze w 1918 r. znaleźli się pod rządami bolszewików.
Rodzinne fotografie z domu Wincentego i Nadii Truszkowskich, splądrowanego przez sowietów po wysiedleniu właścicieli na Syberię w 1940 r., uratowali sąsiedzi. Dzięki uprzejmości potomków Wincentego i Nadii Truszkowskich możemy dziś przedstawić Państwu te zdjęcia.
Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dotacje w ramach programu «Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą» na 2025 r. nadzorowanego przez Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą Polonika. Wsparcie otrzymały m.in. projekty przewidujące dalsze prace w kościołach w Ołyce, Lubomlu, Włodzimierzu i Podhajcach.
Marysia ma piętnaście lat. Jest zdolnym dzieckiem, więc języka polskiego, którego nie rozumiała ani w ząb, nauczyła się szybko. Bo musiała. Teraz chce dalej się kształcić, nawet bardzo. Czyta więc wszystkie polskie książki, jakie tylko wpadną jej w ręce. Mówi dużo, swobodnie, ładnie buduje zdania. Pozostał akcent.
Jan Kiepura, syn piekarza z Sosnowca, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów, a swoim głosem podbijał sceny i serca melomanów na całym świecie. Ludzie darzyli go uznaniem, kochali i podziwiali.