W 2016 r. Muzeum Narodowe w Krakowie otworzyło pawilon Józefa Czapskiego, ucznia Józefa Pankiewicza i jednego z najbardziej znanych przedstawicieli nurtu nazwanego w sztuce kapizmem. Właśnie w tym pawilonie jesienią br. odsłonięto wystawę «Kapiści. Sto lat!» W ten sposób postanowiono uczcić stulecie powstania jednego z najważniejszych ugrupowań artystycznych w historii polskiej sztuki, dla których świat to przede wszystkim emocje wyrażane przez barwy i światło.
I znów donosimy o naszych poczynaniach na Ukrainie. Zadań podjęliśmy bardzo dużo. Wszystkie plany zrealizowaliśmy i dopisaliśmy na naszej mapie przedsięwzięć nowe miejsca.
Proponujemy Państwa uwadze artykuł profesora Bolesława Glodta z Kowla «Z przeszłości zamku kowelskiego», opublikowany w nr 4 «Ziemi Wołyńskiej» za rok 1938. Autor próbował w nim wyjaśnić, gdzie znajdowała się ta wiekowa twierdza.
Szczęściem jest dla niego poczucie równowagi między braniem od innych i dawaniem. Uważa dialog twarzą w twarz za najlepszą formę kontaktów. Unika mediów społecznościowych. Nie ma prywatnego e-maila. Uważa, że należy do pokolenia «dziadersów». Jest jednak aktorem spełnionym w teatrze, w kinie i kształceniu studentów.
Ani się człowiek nie obejrzał, a tu już znowu Święta za pasem. Czas leci, jak z bicza strzelił i kolejny rok przechodzi do historii. Teraz, gdy lat przybyło, a wiek dziecięcy, w którym z utęsknieniem czekało się na pierwszą gwiazdkę, dawno został zapomniany, już tak z niecierpliwością nie wyczekujemy Nowego Roku i kolejnego krzyżyka w metryce. No cóż, takie życie.
W Muzeum Ikony Wołyńskiej odbyło się otwarcie wystawy objazdowej «Ikona podolska XIX – początku XX wieku».
Emanuel Małyński (1873–1938) zdawał się być uosobieniem ducha epoki – czasów, kiedy niebo przestało być granicą, a stało się wyzwaniem. Jego ambicje i odwaga budziły podziw zarówno na Wołyniu, jak i poza nim, choć ich cena bywała wysoka. Małyński, człowiek zamożny i hojnie wspierający postęp techniczny, zainwestował swoje środki i czas w rozwój lotnictwa, znacznie przyczyniając się do jego rozkwitu w początkach XX wieku.
Doskonale pamiętam mój pierwszy wyjazd za zachodnią granicę. Działo się to niedługo po znaczącym roku 1989. Byłam młodą studentką i oto spełniałam swoje wielkie marzenie, żywcem wyjęte z socrealistycznej ojczyzny. Chodziło o podróż do Paryża, stolicy wszelkich ach i och.
Pod koniec roku 2014 dr Tetiana Samsoniuk z Równego zaproponowała naszej redakcji cykl publikacji o Polakach represjonowanych przez władze sowieckie w latach 1939–1941.
We wrześniu br. zaczął się osiemnasty rok współpracy Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Tucholi z Kozackim Bractwem Strzeleckim w Łucku. Można powiedzieć, że współpraca nasza weszła w pełnoletność. U jej zarania sekundowali jej ówczesny ordynariusz diecezji łuckiej Kościoła Katolickiego biskup Marcjan Trofimiak, kanclerz ks. Jan Buras, Konsul Generalny RP w Łucku Tomasz Janik i biskup Michał, hierarcha Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego w Łucku.