Jan, po długich miesiącach oczekiwania, otrzymał wreszcie upragnione skierowanie do sanatorium w Kołobrzegu. 68-latek wczesnym rankiem wyruszył z rodzinnego Sochaczewa do nadmorskiego kurortu. Czy czule żegnany przez już tęskniącą małżonkę Gienię, lat 65, mógł przypuszczać, że oto zostanie ugodzony strzałą amora gmatwającą mu uporządkowane, spokojne życie?
Niedawno w Warszawie ukazała się monografia «Wielojęzyczność migrantów wojennych z Ukrainy w Polsce» autorstwa Pawła Levchuka z Instytutu Slawistyki PAN. Wcześniej zaprosiliśmy naszych czytelników do wzięcia udziału w ankiecie przeprowadzanej przez badacza. Dziś Julia Wasejko z Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki przedstawia recenzję tej książki.
Przy okazji wielkich świąt narodowych, okrągłych rocznic, wyjątkowych dni zaznaczonych w kalendarzu na czerwono, padają poważne, zadawane najczęściej, nie wiedzieć czemu, smutnym głosem pytania. Pytania fundamentalne, odnoszące się do tego czym jest wolność, czym patriotyzm i co współczesny człowiek, w wolnym, demokratycznym kraju żyjący może zrobić, aby mógł dumnie patriotą się nazywać.
Kontynuujemy przedruk artykułu Zygmunta Leskiego «Pieczywo ludu wołyńskiego» zamieszczonego w nr 2 «Ziemi Wołyńskiej» za rok 1938.
Emanuel Małyński odegrał niezwykle ważną rolę w rozwoju rolnictwa i gospodarki leśnej na Polesiu wołyńskim. Jego imponujący majątek stał się polem doświadczalnym dla nowoczesnych metod melioracyjnych.
Dokładnie sto lat temu Władysław Reymont otrzymał literacką Nagrodę Nobla za «Chłopów». Aby powieść o realiach polskiej wsi przełomu XIX i XX wieku mogła zostać uhonorowana tak prestiżowym, międzynarodowym wyróżnieniem musiało spotkać się kilka elementów.
«Ktoś przyjechał. Wychodzę, a tam siedzi jakaś kobieta. Pamiętam, jak była ubrana… Mówią mi: to jest twoja matka» – opisuje swoje spotkanie z mamą po długiej rozłące Janina Zaniczkowska z Kutrowa koło Beresteczka.
Michał Reczuch brał udział w kilku wojnach, został uhonorowany najwyższym odznaczeniem wojennym Rzeczypospolitej Polskiej – Orderem Virtuti Militari. Bohater tego eseju odniósł kolejne zwycięstwo, gdy udało mu się wyjść żywym z sowieckich obozów.
Mija kolejny rok i następna kartka z napisem 1 listopada spada z kalendarza. Atmosfera, jaka towarzyszy temu dniowi, zawsze sprzyja zadumie, refleksji, wspomnieniom. Rodzina i przyjaciele zmarłych nieodmiennie, ze wzruszeniem i łzą w oku, zapalają znicze i kładą kwiaty na grobach tych, którzy przez wiele lat doczesnej wędrówki byli dla nich mentorami i drogowskazami na poplątanych ścieżkach życia.
29 stycznia 1940 r. starszy oficer operacyjny Horochowskiego Oddziału Rejonowego NKWD sierżant bezpieczeństwa państwowego Wołkow aresztował we wsi Koniuchy w rejonie łokaczyńskim Andrzeja Trybulińskiego. Zatrzymany został osadzony w więzieniu w Łucku.