Włodzimierz Miller z Równego pochodzi z polskiej rodziny, która w okresie międzywojennym mieszkała po obu stronach granicy polsko-radzieckiej. Urodził się w Kazachstanie, dokąd w latach 30. XX w. deportowano jego matkę i dziadka.
Stracha na jednej nodze, w dziurawym kapeluszu i potarganej kapocie, co to przeraża wróble i inne ptactwo cokolwiek małe, często przy drodze spotkać możemy. Obywatel takowy, w polu owsa jak słup soli stojący, wszak nie jest jedynym obiektem widzianym z perspektywy przedniej szyby kierowcy.
8 kwietnia 1858 r. we Lwowie przyszedł na świat Jan Styka – mistrz pędzla, którego znakiem rozpoznawczym stało się malowanie ogromnych panoramicznych dzieł o tematyce narodowej, batalistycznej i religijnej.
90-letnia Zinaida Nowosielska, mieszkająca obecnie w Zdołbunowie, pochodzi z Kamianki w obwodzie chmielnickim, w pobliżu której w okresie międzywojennym przebiegała granica polsko-radziecka.
«Oskarża się o to, że służył w polskiej policji» – ten wpis możemy zobaczyć w specjalnym formularzu aktu oskarżenia wypełnianym przez śledczych NKWD. Taki dokument jest także w aktach sprawy rówieńskiego policjanta Adama Zdolińskiego.
Widzowie przyznali mu nagrodę dla najlepszego reżysera lat 90. Uzasadniali swą decyzję tym, że zrobił świetne filmy akcji, w których za widoczną przemocą, brutalnością i krwią kryje się potrzeba wielkiej miłości.
Rodzinnymi wspomnieniami o życiu na Chmielnicczyźnie, zesłaniu do Kazachstanu i powrocie na Ukrainę podzieliła się Halina Witiak z Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca w Tarnopolu.
Ileż ja znam takich kobiet, które jednocześnie gotują zupę, smażą naleśniki, rozmawiają przez telefon o nowym zleceniu na projekt ogrodu, a przy tym wszystkim co jakiś czas podnoszą małoletnie pacholę, które drąc się wniebogłosy akurat domaga się wzięcia na ręce.
Marcin Walczak, bohater naszego kolejnego szkicu, przed II wojną światową był starszym policjantem II Komisariatu Policji w Łodzi.
Katolickie nekropolie w Złoczówce, Żurawnikach i Hołobach zostały uporządkowane. Prace trwały przez kilka ostatnich miesięcy w ramach projektu «Zapomniane cmentarze Wołynia». Uczestniczyli w nich wolontariusze z Ukrainy i Polski.