Podczas konferencji w Ostrogu ukraińscy i polscy naukowcy wspominali Annę Walentynowicz, a przy okazji rozmawiali o solidarności obu narodów, wspólnej historii i relacjach na obecnym etapie.
W dniach 19–20 października w Ostrogu odbyła się konferencja «Solidarność narodów» poświęcona Annie Walentynowicz i stosunkom polsko-ukraińskim.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie «W trosce o dom ojczysty» i Narodowy Uniwersytet «Akademia Ostrogska» przy wsparciu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jego cel – głębsza refleksja nad stosunkami polsko-ukraińskimi, analiza ich przeszłości i wynikających z nich lekcji oraz perspektyw na przyszłość. Uczestnicy konferencji uczcili także pamięć ukraińskich i polskich żołnierzy poległych w wojnie z Rosją.
«Wiemy, że wiemy o niej bardzo mało» – powiedział o Annie Walentynowicz Ihor Pasicznyk, rektor Narodowego Uniwersytetu «Akademia Ostrogska», nawiązując w swoim wystąpieniu do wspólnych stron historii Polski i Ukrainy oraz solidarności obu narodów.
Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak podzielił się refleksją na temat tego, iż Polacy i Ukraińcy w ostatnim czasie zaczęli szukać postaci, które łączą oba narody. Są to m.in. Józef Łobodowski, Władysław Anders czy też Krzysztof Tyfel – Polak z Polski, który zginął w dzisiejszej wojnie z Rosją i jego imieniem nazwano ulicę w Szpanowie.
W ostatnich latach na Ukrainie przybyło też miejsc upamiętniających Annę Walentynowicz: popiersie przed Ambasadą RP w Kijowie, tablica pamiątkowa i dęby pamięci w rodzinnym Sadowem oraz Dubnie, ulica w Równem.
Wspominał również o wspólnej działalności, w tym o bojkocie wyborów, występowaniu przeciwko agresji sowieckiej na Afganistan, organizacji patriotycznych rocznic, informowaniu o podstawowych prawach robotników, obronie więzionych za przekonania, akcjach ulotkowych, w tym z instrukcjami jak strajkować, bezpośrednim udziale w strajkach, a także o innych sprawach, «w wir których rzuciła się pani Ania».
Swoimi wspomnieniami o Annie Walentynowicz podzieliła się jej siostrzenica Tetiana Bartycka, były konsul RP w Charkowie Krzysztof Jabłonka oraz dziennikarz Andrzej Gelberg.
Postać Anny Walentynowicz stała się powodem do dyskusji na temat solidarności między narodami polskim a ukraińskim. Dmytro Szewczuk, prorektor NUAO, skupił się na filozoficznych podstawach tego zagadnienia.
Jewhen Magda, dyrektor Instytutu Polityki Światowej w Kijowie, zaproponował koncepcję nowego prometeizmu – koncepcję wspólnych działań Polski i Ukrainy przeciwko Rosji: «Powinna opierać się na prometeizmie sprzed stu lat, ale należy ją zmodyfikować zgodnie z realiami politycznymi współczesnego świata. W celu jej skuteczniejszej realizacji Polska i Ukraina powinny zaangażować inne kraje regionu bałtycko-czarnomorskiego».
Profesor Andrij Smyrnow z Akademii Ostrogskiej zadedykował swój referat Bohdanowi Osadczukowi, wizjonerowi polsko-ukraińskiego pojednania, który zrobił wiele, aby przełamać stereotypy i zbliżyć Polaków i Ukraińców.
Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie, mówił o trudnych stronach wspólnej historii, w tym o mordach na Polakach, które miały miejsce na Wołyniu w 1920 r. oraz w 1943 r., a także o przeżyciach członków swojej rodziny związanych z tymi wydarzeniami. Mówił również o potrzebie pojednania między Polakami i Ukraińcami.
Temat skomplikowanych relacji kontynuował profesor Petro Kraluk. Mówił w szczególności o antypolskich stereotypach w ukraińskich filmach i antyukraińskich stereotypach w polskich produkcjach, a także o potrzebie popularyzacji tak ważnych dla stosunków ukraińsko-polskich postaci historycznych, jak Iwan Wyhowski, Petro Konaszewicz-Sahajdaczny, Tadeusz Kościuszko, Hugo Kołłątaj, Michał Czajkowski, Jan Potocki i oczywiście Anna Walentynowicz.
O wsparciu udzielanym Ukrainie przez Polskę w dzisiejszej wojnie, m.in. o dostawach broni i przełomowych decyzjach polskich władz podjętych w tym zakresie, ale także o pomocy ze strony polskiego społeczeństwa mówił płk Tadeusz Krząstek ze Studium Europy Wschodniej UW.
Ponieważ wydarzenie było transmitowane na YouTube (nagrania są dostępne tu: pierwsze, drugie, trzecie), jego organizatorzy od razu otrzymali pozytywną opinię Anny Baszanowskiej, współautorki autobiograficznej książki Anny Walentynowicz «Cień przyszłości». Uczestnicy wysłuchali tego emocjonalnego przemówienia w drugim dniu obrad.
Uczestnicy dwudniowej konferencji poruszyli aspekty historyczne, biograficzne i politologiczne, a także kwestie wiary, prawdy i fałszu w publikacjach historyków, wizerunku ukraińskich uchodźców w europejskich mediach społecznościowych oraz potrzeby ekshumacji i chrześcijańskiego pochówku ofiar rzezi wołyńskiej z 1943 r.
Odbyła się też tradycyjna dla tego typu wydarzeń dyskusja o tym, na co należy kłaść nacisk w rozwijaniu współpracy polsko-ukraińskiej: na pozytywne karty wspólnej historii czy na konieczność przepracowania w pierwszej kolejności spraw trudnych.
Serhij Szturchecki, docent Katedry Dziennikarstwa i PR Akademii Ostrogskiej, podsumował dyskusję: «To jest Krzysztof Tyfel (jego zdjęcie było wyświetlane na ekranie – red.). Na zawsze pozostanie 33-latkiem. W grudniu 2022 r. zginął pod Bachmutem. Poznaliśmy się w lipcu 2022 r. Wiecie, gdzie był polski ochotnik? W ośrodku ukraińskich nacjonalistów. Przygotowywał ich i siebie do zbrojnego oporu przeciwko rosyjskiej agresji. Krzysztof ciągle dyskutował ze swoimi ukraińskimi kolegami na temat historii. Postanowiliśmy z nim rozmawiać nie o 1596, 1648, 1920 czy 1943 r. Rozmawialiśmy o 2025 i 2030 r. Krzysztof jednak nie dożyje do tych lat. Rosyjski pocisk zabił go i jego towarzyszy pod Bachmutem. Wydaje mi się jednak, że teraz naszym wspólnym obowiązkiem jest mówienie o 2025, 2030 czy 2050 r., aby nasze dzieci i wnuki żyły w tych latach i pamiętały o polskim bohaterze, który oddał życie za Ukrainę i Europę, w tym za swój kraj. Nie mieliśmy wtedy z Krzysztofem czasu na długą rozmowę, więc wybraliśmy rozmowę o przyszłości, a nie o historii».
Natalia Denysiuk
Fot. Drugi dzień obrad. Zrzut z transmisji konferencji