Okres międzywojenny był dla Wołynia czasem rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Również te niepełne 20 lat można śmiało nazwać okresem rozkwitu krajoznawstwa i turystyki wołyńskiej. Świadczy o tym miesięcznik «Ziemia Wołyńska».
Aktorzy Jan Himilsbach oraz Zdzisław Maklakiewicz w życiu i w filmie stworzyli niepowtarzalną parę. Trafili na swój czas i swoje miejsce. Choć krytycy filmowi pisali, że ich talent nie został w pełni wykorzystany przez reżyserów, to pamięć o nich zostanie na zawsze w sercach Polaków. Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz to dwaj wspaniali aktorzy i niezwykły przykład przyjaciół do grobowej deski.
16 sierpnia Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze obchodziło swoje 95-lecie. Z tej okazji placówka otworzyła zaktualizowaną ekspozycję Działu Dawnej Historii Wołynia oraz zorganizowała dla dzieci grę terenową «Podróż przez wieki».
Nieważne kiedy i nieważne gdzie usłyszałam, wygłoszony przez pewną panią, niezwykle interesujący monolog. Pani była już w wieku zmierzającym pewnym krokiem w stronę jesieni życia, a kształty miała pełne, by nie rzec puszyste. Jednym słowem reprezentowała tak zwany rubensowski typ urody.
Ideologia ZSRR sugerowała, że wszyscy obywatele powinni być równi (właściwie równie biedni), a ziemia powinna należeć do ludzi (właściwie państwa). Planując więc utworzenie kołchozów, sowieci odebrali ziemię właścicielom, a samych właścicieli wysłali do obozów.
«W chutorze w pobliżu Maniewicz mieszkała wróżka. Miejscowe panienki często do niej chodziły. Ta wróżka powiedziała do babci: «Masz dwóch kawalerów – blondyna i bruneta. Jeżeli wybierzesz blondyna, będziecie razem niedługo». Babcia nawet nie mogła sobie wyobrazić, jak niedługo. Po ślubie przeżyli wspólnie tylko trzy dni».
Jest 18 listopada 1981 r. W budynku głównym Biura Wystaw Artystycznych w Krakowie stoi instalacja, pod którą widnieje napis: «Wózek Romantyczny». Cały twór wygląda dość dziwnie.
Pojęcie wymienione w tytule znane jest ludzkości od czasów starożytnych, a gdyby dobrze się zastanowić nad problemem to zapewne i od epoki kamienia łupanego z taką jedynie różnicą, że żadnego zapisu w tej materii nie mamy. Paradoks to bowiem twierdzenie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem lub doświadczeniem.
31 maja mija 32. rocznica śmierci Henryka Hermanowicza, polskiego artysty, fotografa światowej sławy, który mieszkał i pracował w Krzemieńcu w latach 1937–1943. Z tej okazji Obwodowe Muzeum im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu opublikowało wspomnienia, którymi podzielił się Jurij Gaśkiewicz.
Dzieci ze szkół i przedszkoli w Łuckiej Hromadzie uczyły się, jak zarabiać pieniądze i być społecznie odpowiedzialnymi biznesmenami, wydając swoje zarobki nie tylko na siebie, ale także przekazując ich część ukraińskiej armii. Dobiegła końca trzecia edycja projektu «Przedsiębiorcze dzieciaki: Łuck–Lublin».