«W chutorze w pobliżu Maniewicz mieszkała wróżka. Miejscowe panienki często do niej chodziły. Ta wróżka powiedziała do babci: «Masz dwóch kawalerów – blondyna i bruneta. Jeżeli wybierzesz blondyna, będziecie razem niedługo». Babcia nawet nie mogła sobie wyobrazić, jak niedługo. Po ślubie przeżyli wspólnie tylko trzy dni».
Jest 18 listopada 1981 r. W budynku głównym Biura Wystaw Artystycznych w Krakowie stoi instalacja, pod którą widnieje napis: «Wózek Romantyczny». Cały twór wygląda dość dziwnie.
Pojęcie wymienione w tytule znane jest ludzkości od czasów starożytnych, a gdyby dobrze się zastanowić nad problemem to zapewne i od epoki kamienia łupanego z taką jedynie różnicą, że żadnego zapisu w tej materii nie mamy. Paradoks to bowiem twierdzenie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem lub doświadczeniem.
31 maja mija 32. rocznica śmierci Henryka Hermanowicza, polskiego artysty, fotografa światowej sławy, który mieszkał i pracował w Krzemieńcu w latach 1937–1943. Z tej okazji Obwodowe Muzeum im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu opublikowało wspomnienia, którymi podzielił się Jurij Gaśkiewicz.
Dzieci ze szkół i przedszkoli w Łuckiej Hromadzie uczyły się, jak zarabiać pieniądze i być społecznie odpowiedzialnymi biznesmenami, wydając swoje zarobki nie tylko na siebie, ale także przekazując ich część ukraińskiej armii. Dobiegła końca trzecia edycja projektu «Przedsiębiorcze dzieciaki: Łuck–Lublin».
Na jego grobie na cmentarzu Stare Powązki w Warszawie widnieje napis, o który poprosiła matka: «Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni». Wykonał go Jan Himilsbach, polski aktor – amator, który z zawodu był kamieniarzem.
Jedną z grup, na którą enkawudziści szczególnie polowali, byli działacze polskich partii politycznych. O przynależność do jednej z nich oskarżony został Roman Mulson, o którym mowa w tym eseju.
Jednym z bohaterskich księży katolickich, którzy w trudnych chwilach nie opuścili swojej owczarni, był kapłan diecezji łuckiej Stanisław Szczypta. W tym roku przypada 110. rocznica jego urodzin i 40. rocznica śmierci.
Kazimierz Mikulski w środowisku bohemy spod Wawelu nazywany był krakowskim Chagallem lub zwyczajnie Balzakiem. Pierwsze przezwisko wynikało z jego charakterystycznej, poetycko-onirycznej tematyki obrazów. Drugie zaś zawdzięczał swojej rozpoznawalnej sylwetce, uderzająco podobnej do autora «Ojca Goriot».
W bitwie o Monte Cassino, której 80. rocznica wypada w 2024 r., jako żołnierze Armii Andersa brali udział również Wołyniacy. O mieszkańcu Łucka Mieczysławie Zembali, spoczywającym na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino we Włoszech, opowiedział Wojciech Garstka, siostrzeniec bohatera eseju.