W pięknych wnętrzach Muzeum Niepodległości w Warszawie do 27 kwietnia można obejrzeć wystawę pt. «Portret z wierszy i pamięci. Grupa Poetycka «Wołyń». Jej autorem jest Lech Wojciech Szajdak, syn Stefana Szajdaka – współzałożyciela Grupy Poetyckiej «Wołyń».
Dzisiaj trudno znaleźć coś takiego, jak zabytkowy mieszkalny dom z wieku XVIII, nawet tu, w Krzemieńcu. Na przestrzeni wieków poszło to piękno drewnianych zabudowań prawie w całości «z dymem pożarów». Ale czas oszczędził nam pewien stary, z czasem pokryty papą, dom nr 2 przy ul. Drahomanowa, kiedyś – Trynitarskiej.
W Warszawie odbyła się prezentacja drugiej części książki «Zaporoski obóz NKWD dla polskich jeńców wojennych» autorstwa Wiktora Filasa, członka «Związku Polaków w Zaporożu «Polonia». Publikacja opowiada o losach polskich żołnierzy przetrzymywanych w miejscowym obozie podczas II wojny światowej.
W ramach inicjatywy «Dom Odbudowy Ukrainy» trzy oddziały Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego otrzymały generatory prądu.
Najpopularniejszy kabaret, który działał w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, narodził się w roku 1956 w Krakowie na Rynku Głównym w podziemiach Pałacu pod Baranami pod numerem 27 i nazywał się Piwnica pod Baranami.
Aleksander Świca z Łucka pod koniec lat 90. związał swoje życie ze Stowarzyszeniem Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu. Mój rozmówca opowiada o swoich polskich, a także ukraińskich, żydowskich i bułgarskich przodkach, którzy mieszkali na terenie obecnego obwodu żytomierskiego i chmielnickiego.
W czasie opracowania tej sprawy karnej nie opuszczało mnie uczucie, że już o tym pisałam i ta historia już pojawiła się w naszej rubryce. W pierwszej chwili wydawało mi się, że po raz drugi podjęłam się sprawy policjanta, o której już pisaliśmy na łamach gazety. Dwukrotnie sprawdziłam i w końcu zrozumiałam, o co chodzi.
Biblioteka redakcji «Monitora Wołyńskiego» została uzupełniona o cenną i ciekawą pozycję – książkę «O wołyńskich strzelcach w setną rocznicę powstania Związku Strzeleckiego na Wołyniu».
Z Leonidą Borziakową z Łucka, która pochodzi z obwodu chmielnickiego, rozmawialiśmy o życiu jej rodziny na Podolu, Wołyniu i w Kazachstanie, w szczególności o śmierci dziadków na hiszpankę, o członkach rodziny represjonowanych w okresie Imperium Rosyjskiego i ZSRR oraz ocaleniu wujka w 1943 r.
Obejrzałam film. Nie pierwszy i nie ostatni w moim życiu, ale ten, podobnie jak «Łowca jeleni» w reżyserii Michaela Cimino, «Szeregowiec Ryan» Stevena Spielberga lub «Furia» Davida Ayera, na trwale zapisze się w mojej pamięci.